niedziela, 10 lutego 2013

Śniadanie na szybko!

Dawno nie pisałam, i jedynym usprawiedliwieniem jest tylko to, że go po prostu nie ma!
Mam nadzieję, że uda mi się to w jakiś sposób nadrobić:)
Dziś opiszę swoje śniadanie, bez którego nie mogłabym się obyć. Jest tak proste i szybkie, że chyba każdy jest w stanie sobie je przyrządzić. Jego atutem jest to, że możemy je przygotować w plastikowym pojemniku lub lunchboxie i zabrać ze sobą na później.
Pamiętajcie: śniadanie zjedz sam, obiadem się podziel z przyjacielem, a kolację odstąp wrogowi.
A tak na serio, to śniadanie jest podstawą udanego i zdrowego dnia!

Owsianka na dobry początek dnia:

 - 5 łyżek płatków żytnich
- 5 łyżek płatków owsianych
- 1 banan
- garść rodzynek (ja staram się wybierać takie, które w swoim składzie nie zawierają siarki)
- 7 łyżeczek jogurtu

Wykonanie:

Do miseczki wsypujemy płatki i zalewamy wrzątkiem, tak aby woda była troszkę wyżej niż poziom płatków. Przykrywamy talerzykiem i na ok. 5- 10 min mamy czas dla siebie:) Kiedy płatki wchłoną wodę i zmiękną, wkrajamy do nich banana, dodajemy rodzynki i jogurt. Całość mieszamy i zajadamy!



piątek, 1 lutego 2013

Wieczornych przekąsek ciąg dalszy

Przyznaję, że mam delikatną manię pt.,,musi być zdrowo''.
Uwielbiam wszelkiego rodzaju sałatki (byle bez majonezu) i połączenia warzyw z owocami. Cenię gotowe mixy sałat, ponieważ przyspiesza to znacznie wykonanie, a i rodzaje dostępnych kombinacji są bardzo ciekawe. Jeżeli chodzi o mango... Ten owoc zasługuje na słów parę:
W Indiach uznawany jest za ,,owoc bogów''. Niezaprzeczalnie jest to jeden z najzdrowszych owoców świata- obfituje witaminę C, A, E, B1, B2, PP, potas, magnez, fosfor, wapń, sód i żelazo. Dlatego, jeżeli macie problemy ze skórą i jej rogowaceniem potraktujcie ten owoc niczym naturalną terapię.
 Jest jeszcze jeden magiczny, unikalny składnik- lupeol, który ma działanie antyrakowe. Jeżeli dodamy do tego także dużą zawartość błonnika, niski indeks glikemiczny oraz niską kaloryczność, to wniosek nasuwa się sam- TRZEBA JEŚĆ MANGO!!! Od siebie dodam, że kolor miąższu mango leczy także zmysły!
Sałatka, którą prezentuję jest pyszna, łatwa w wykonaniu i przepięknie wygląda- zwłaszcza w takie zimowe, pochmurne dni.

Sałatka z mango:

- 3/4 opakowania mixu sałat ( ja kupuję w Biedronce, ponieważ jest w mojej opinii najlepszy)
- pół obranego mango bez pestki
- pół czerwonej papryki
- garść rukoli
- łyżeczka ziaren sezamu (najlepiej wcześniej przez chwilę go uprażyć na suchej patelni)
Sos: / przyznaję się, że robię go na ''oko'', w zależności czy wolicie wersję delikatniejszą, czy ostrzejszą (spróbujcie obu!)/ chilli (może być 3 krople tabasco, pół ostrej papryczki-drobno posiekanej, lub sproszkowane- szczypta), sok z połowy limonki lub cytryny, 3-4 łyżki oliwy lub oleju rzepakowego, opcjonalnie łyżeczka oleju sezamowego- wzbogaca smak sałatki.

Wykonanie:

Sałatkę warto wykonać w miarę płaskim naczyniu, np. na paterze. Na dno układamy mix sałat, następnie garść rukoli, drobno pokrojoną czerwoną paprykę oraz obrane i pokrojone mango. Posypujemy sezamem. Składniki sosu mieszamy ze sobą i polewamy nim sałatkę na 5-10 min przed podaniem. Delikatnie mieszamy i zajadamy.

P.S. jak obrać mango? Ważne, żeby użyć do sałatki dojrzałego owocu- miękkiego, o skórce żółto-czerwonej i intensywnie pachnącego. Kroimy je wzdłuż, omijając pestkę. Połówkę owocu bez pestki kładziemy na desce, miąższ nacinamy nożem w kratkę, wywijamy je na zewnątrz i wykrawamy kosteczki miąższu od skórki.

Karnawałowy duet idealny...

Sobota wieczór. Za pół godziny przychodzą do mnie cztery koleżanki. 
Będzie winko, rozmowy, plotki, potem wypad do miasta. OK. Winko? Super! Ale po drugim łyku chętnie sięgnęłoby się po coś smakowitego. Ja preferuję słone przekąski, a ta którą wypróbowałam jest DOSKONAŁA!(to nie tylko moja opinia)- dziękuję Ci, www.magazyn-kuchnia.pl.

Prażone migdały z oliwkami:

- 100 g zielonych oliwek
- 200 g migdałów
- łyżka oliwy lub oleju rzepakowego
- gruba sól morska (pół łyżeczki)

Wykonanie:

Migdały wysypujemy na patelnię i podgrzewamy do momentu delikatnego zbrązowienia- trzeba to robić z wyczuciem, gdyż mogą się szybko przypalić. Kiedy zaczną delikatnie brązowieć, polewamy je delikatnie łyżką dobrej gatunkowo oliwy lub oleju rzepakowego i jeszcze chwilę podgrzewamy. Patelnię odkładamy z palnika, posypujemy grubą solą morską i czekamy aż migdały przestygną. Ostudzone migdały przesypujemy do miseczki i mieszamy z zielonymi oliwkami.

P.S. Do tego duetu warto zainwestować w dobrej jakości oliwki- gwarantuję, że miks będzie smaczniejszy.