Tak właśnie wygląda ten produkt i szczerze go polecam. Osobiście wypróbowałam- cieciorka jest jędrna, nie ma charakterystycznego dla innych puszek, dziwnego posmaku.
Cieciorka jest skarbnicą białka, potasu oraz kwasu foliowego. Wspomaga odchudzanie poprzez wysoką zawartość błonnika. Poleca się ją także cukrzykom, ze względu na niski indeks glikemiczny. Jest kilka wyjątkowo smacznych połączeń dla cieciorki, ale ja zdecydowanie mam swojego faworyta i jest to burak+cieciorka.
Zazwyczaj tą przekąskę przygotowuję wieczorem- dzień wcześniej moczę ciecierzycę przez ok 12-14 godzin, gotuję jak wyżej. Średniej wielkości buraki dokładnie myję i owijam każdego osobno w folię aluminiową. Takie pakunki piekę w piekarniku około 30-40 min w temperaturze 215 stopni, termoobieg. Zostawiam w piecu do rana, odwijam, obieram i wkrajam do sałatki. (Upieczone buraki są słodsze i bardziej soczyste od gotowanych. Przygotujcie chociaż raz je w ten sposób! ) Rano, przed pracą łączę buraki i ciecierzycę, zalewam dressingiem i wcinam w pracy.
Jeżeli mam lenia, i wyjątkowo nie chce mi się piec buraków, to zdradzam sekret na ominięcie tego- zapakowane próżniowo buraki w Lidlu na stoisku warzywnym- bez chemii, ugotowane i obrane, słodkie i soczyste:) Sprawdzają się, gdy nie mamy czasu albo ochoty na pieczenie surowych.
Buraczki z ciecierzycą
- 100 g ugotowanej cieciorki- 3 duże upieczone i obrane buraki
- garść posiekanej natki pietruszki
Dressing:
- 2 łyżki oliwy extra virgin
- łyżka balsamico
- pół łyżeczki miodu lub brązowego cukru
- szczypta soli i pieprzu
Wszystkie składniki dressingu energicznie mieszamy i polewamy sałatkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz