W przeciwieństwie do mojej drugiej połowy, uwielbiam zupy na zimno. Chłodnik z botwinki, ogórków czy właśnie z pomidorów, obojętne właściwie z czego, byle nie na słodko.... Latem, kiedy stragany uginają się od soczyście czerwonych pomidorów (moje najukochańsze to lima), lokalnych ogórków, botwinek, zieleniny- JESTEM W RAJU. Ta pora roku może trwać dla mnie nieprzerwanie. Nie przeszkadza mi panujący skwar oraz niemożność włączenia piekarnika. Jestem tak ciepłolubna, że piekarnik odpalam nawet przy 30-sto stopniowym upale:) Za to dziś mam propozycję dla tych, którzy aż tak ciepłolubni nie są. Szybkie danie, które możemy przygotować przed wyjściem do pracy a popołudniu wystarczy tylko wyciągnąć z lodówki. Do tego jego korzenie sięgają Hiszpańskiej Andaluzji, co może mieć znaczenie, kiedy w wakacje pracujemy, a o dalekich podróżach tylko marzymy.....Właśnie dlatego kocham gotować, bo smakiem możemy wszędzie zawędrować! Kilka uwag do przepisu, co ułatwi przygotowania. Zawsze wybieram do gotowania bardzo dojrzałe pomidory, takie niechciane i pomarszczone, które Pan/Pani na targu sprzeda taniej. Moim typem nr 1 jest Lima- to taka podłużna odmiana, przypominająca jajo. Zalety w kuchni: smak, mało soku, łatwo schodzi skórka.... Ma mało pestek więc nie trzeba się ich pozbywać z naszego andaluzyjskiego chłodnika. Papryka- też stawiam na krajową białą, lekko gorzką. Ta goryczka tylko doda świeżości. W moim przepisie używam chleba żytniego- jeżeli jest świeży, dorzucamy go od razu do reszty składników, natomiast, przy czerstwym polecam namoczyć go chwilę pod bieżącą wodą. Ten przepis jest prosty ale niesie za sobą jedną ważną lekcję- jakość składników odpowiada za finalny efekt. Wybierzcie nasze krajowe warzywa z targu, a nie pożałujecie.
Chłodnik pomidorowy- Gazpacho
- kilogram bardzo dojrzałych mięsistych pomidorów
- biała polska papryka
- duża świeża cebula
- ząbek świeżego czosnku (można pominąć)
- 3-4 małe ogórki gruntowe
- pół cytryny
- 2 kromki chleba żytniego
- 2 łyżki dobrej oliwy
- przyprawy: cukier (około 1-2 łyżeczek), sól, pieprz, papryka słodka, chilli
Opcjonalnie można dać pół pęczka świeżej kolendry- super podkręci smak
-
do podania: prażony sezam, guacamole, feta, pokrojone świeże zielone ogórki z oliwą i cytryną, różne prażone pestki- co kto lubi, łyżeczka dobrej oliwy na wykończenie dania
Wykonanie:
Pomidory sparzamy i obieramy ze skóry. Z papryki usuwamy gniazdo nasienne i kroimy ją na mniejsze kawałki, to samo robimy z cebulą i nieobranymi ogórkami. Wszystko wrzucamy do blendera lub miski w której będziemy blendować. Dodajemy obrany ząbek czosnku, kawałki chleba, oliwę, sok z cytryny i ewentualnie świeżą kolendrę. Przyprawiamy- to musimy trochę zrobić ,,na oko''- sól, pieprz, cukier- na początku, tyle ile napisałam w składnikach, ale jeśli będzie za mało to dodajemy trochę więcej cukru lub soli. Wszystko blendujemy na gładką masę i schładzamy minimum 3-4 godziny. Ja swój chłodnik podałam z prażonym sezamem ale możliwości dodatków są nieskończone więc eksperymentujcie ze smakami i teksturami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz